Tort przygotowywałam dla mojego Męża, który jak już wielokrotnie pisałam jest fanem cytrynowych smaków… Ja z resztą też, szczególnie teraz gdy jest tak gorąco :). Lodowy, cytrynowy tort bezowy powstał z miłości do poszczególnych jego składników, które połączone w jednym zapewniły odlot naszym kubkom smakowym, a forma lodów idealnie wpisała się w tropikalny ostatnimi czasy klimat. Piekąc bezę wykorzystałam białka, które pozostały mi po lodach mojej babci i przyznam, że jestem bardzo zadowolona z decyzji. Tort był pyszny, robiłam go pierwszy raz i sama nie do końca wiedziałam co z tego będzie ale smak przeskoczył moje najśmielsze oczekiwania. Czekoladowe blaty bezowe pięknie kontrastowały z cytrynowym kremem. Dodatkowo na brzegach umieściłam nieco jagód by w przekroju kawałki wyglądały ciekawiej (można pominąć jagody bo nie wpływają na smak). Tort jest pracochłonny ale czego nie robi się by zaskoczyć i uszczęśliwić najbliższych. Polecam, sama nie spodziewałam się, takiego efektu – to najlepszy tort jaki jadłam :).
Składniki na tort o średnicy 24 cm:
Bezy:
- Białka z 8 jaj (w temperaturze pokojowej)
- 400 – 450 g cukru
- 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka octu winnego
- 1 czubata łyżeczka gorzkiego kakao
- 50g gorzkiej czekolady drobno posiekanej
- Szczypta soli
Lodowy krem cytrynowy:
- 6 – 7 jaj
- 80g masła
- 200 – 250 g cukru (najlepiej dać mniej a później dosłodzić)
- 400 – 500 ml śmietany kremówki 30% UHT
- Skórka otarta z 3 cytryn
- Sok wyciśnięty z 5 cytryn
Dodatki: wiórki białej i gorzkiej czekolady (starte na tarce o dużych oczkach), czarne jagody (opcjonalnie)
Przygotowanie:
Bezy:
- Piekarnik nagrzać do 150 stopni.
- Białka w temperaturze pokojowej przenieść do misy miksera, dodać szczyptę soli i ubijać na największych obrotach do czasu gdy powstała piana będzie wysoka i puchata (potrwa to ok. 5 minut).
- Nie przerywając miksowania dodawać po łyżce cukier. Kolejną łyżkę wsypywać dopiero gdy poprzednia zostanie wbita w pianę.
- Ubijać do czasu aż masa będzie błyszcząca i sztywna. Następnie dodać ocet i mąkę ziemniaczaną i miksować jeszcze chwilę (ubijanie łącznie powinno zająć ok. 15 minut lub nieco dłużej – nie da się „przebić” piany z białek więc lepiej robić to dłużej niż krócej by mieć pewność, że beza będzie udana).
- Czekoladę drobno posiekać i wymieszać z kakao. Wsypać na masę z białek i kilkoma ruchami zamieszać całość ( nie mieszać za długo bo beza opadnie, wystarczy ze tylko delikatnie składniki się wymieszają).
- Na papierze narysować 4 koła o średnicy ok. 20 cm i wyłożyć ubite białka, formując kształt (beza podczas pieczenia i nieco się rozsunie i będzie większa).
- Piec na dwóch blaszkach (po dwie na jednej). Przez 25 minut jedna partia na górze, po tym czasie zamiana blaszek i ta która była na dole ma znaleźć się wyżej. I piec kolejne 25 minut. Jeśli bezy nie są jeszcze miękkie należy wydłużyć czas jeszcze o maksymalnie 10 minut.
- Upieczone bezy wyjąć z piekarnika i ostudzić.
Lodowy krem cytrynowy:
- Sok z cytryny, połowę cukru, masło i skórkę cytrynową umieścić w garnuszku i ogrzewać mieszając dopóki cukier i masło się nie rozpuszczą. Gdy już się tak stanie, wyłączyć gaz i ostudzić by płyn nie był gorący.
- W tym czasie jajka (w temperaturze pokojowej) ubić z drugą połową cukru na wysoki puchaty krem. Ubijać na najwyższych obrotach ok. 10 – 15 minut.
- Następnie, nie przerywając miksowania cienkim strumieniem wlewać rozpuszczone masło z sokiem z cytryny i ubijamy jeszcze chwilę (masy będzie bardzo dużo, może nawet „uciekać” z miski).
- Przelać krem do dużego garnka i mieszając grzać do czasu aż masa zacznie gęstnieć i delikatnie wrzeć (utrzymać w tym stanie mieszając ok. 1 minutę) i kolejno ostudzić.
- Gdy krem już będzie chłodniejszy, ubić bardzo mocno schłodzoną śmietanę i połączyć ją z gotową masą jajeczno – cytrynową. Skosztować i ewentualnie dosłodzić.
- Przygotowanie formy: na spód położyć kawałek papieru do pieczenia i zapiąć obręcz (by wystawała poza formę).
- Na spód gotowej formy ułożyć blat bezowy i wylać 1/3 kremu (na brzegach można ułożyć czarne jagody, ale nie jest to konieczne). Wyłożyć drugi blat, kolejną część kremu (połowę tego co zostało), trzeci blat i kolejno pozostały krem. Na wierzch pokruszyć ostatni blat bezowy i posypać wiórkami białej i gorzkiej czekolady. Przykryć szczelnie folią aluminiową i wstawić na noc do zamrażarki.
- Wyciągnąć 15 – 25 minut przed podaniem.
wrzesień 1, 2013
Komentarz mojego wybrednego taty
„DOBRE TE LODY! TAKIE CIEKAWE! ” 
wrzesień 1, 2013
Opinia taty jest bardzo ważna
– dlatego tym bardziej cieszę się, że lody smakowały.